piątek, 16 listopada 2012

How To Destroy Angels - An Omen EP


jednak miłość ogłupia...

Trent Reznor jest najlepszym przykładem na to że ożenek niektórym mężczyznom wybitnie nie służy. Bo o ile Pani Mariequeen może i jest dobrą żoną to wokalistką średnią. A zatrudniać nienajlepszą wokalistkę do obiecującego materiału... Panie Reznor, to się nie godzi! Muzycznie EPkę można by zakwalifikować jako słabszy materiał NIN ale wokalnie niestety nie tak jak być powinno. I to nawet nie chodzi o popowy styl (który mnie osobiście drażni) ale przy słabszym materiale to jednak należałoby czymś go 'poprawić' a tak wyszło niestety średnio. Zdecydowanie najmocniejszym punktem The Loop Closes -  taki nie do końca NINowy, bardziej w klimacie Trenta solowo z sountracków, nie zachwyca ale też nie jest źle... reszta jednak mocno poniżej oczekiwań. Szkoda.

Jak ktoś ciekawy to stream albumu TUTAJ

8 komentarze:

Gad pisze...

to ja już z pierwszym drama wyskakuje! specjalnie to zrobiłaś? robiąc mi nadzieje wczoraj taaaaaaaaaaaaaak? że będę na Twoim blogasku! PF!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Gad pisze...

A tak na poważnie to świetny jest Ice Age i w dodatku świeży ; ) bo reszta to odrzuty z NINowych/ostowych sesji!

Justyna Kosior pisze...

zgadzam się z Gadem co do Ice Age, jest świeży i.. cudowny. wg mnie oczywiście :)

Michał Bryś pisze...

a trent reznor to ten pan co coveruje johnnego casha?

Gad pisze...

Brysiu marny troll wychowany na tvn24 xD

theracingrat pisze...

dla mnie Ice Age tak samo mialkie i nudne jak reszta.

Brysiu pomylilo ci sie - jego Led Zeppelin coverowali! Cash coverowal NIN ;)

Michał Bryś pisze...

nooo way :D

Gad pisze...

Brysiu musisz znać Immigrant Song Trenta! w sumie Led Zeppelin fajny cover tego zrobili!

Prześlij komentarz